Uwodzący CZeszek czar ;-)

04-09-2022

„O! Piszesz o butach?” pyta żona stojąc w drzwiach. „Nie kochanie o...” - „No chyba nie o jakiejś babce ?!?!” - „Nie, ja o broni...” - „A! Ok - to bezpieczny temat, idę na zakupy, paaaa...”. No pa. Ufff było blisko... ;-) Ale powiedzcie sami: czyż te CZeszki nie są piękne? ;-) I kuszą, oj kuszą...

CZ czyli Ceska Zbrojovka (dokładnie: Ceska Zbrojovka Uhersky Brod, strona www.czub.cz) jest w naszym kraju znaną i cenioną firmą, Przez sportowców za doskonałą sportową broń krótką, przez myśliwych za równie dobrą broń długą. Sportowe aspiracje producenta to nie tylko doskonałe „szadołki”, szach mat czyli Czechmate ale i...

Doskonały farbyczny team czeskiego potentata. Stwierdzenie bynajmniej nie na wyrost: Ceska Zbrojovka kupiła bowiem w 2021 roku jedną z najbardziej znanych firm z branży, czyli Colt’s Manufacturing Company. Genialny ruch, z korzyścią dla obu stron. Dla strzelców zresztą też. Wróćmy jednak do sportu...

Do fabrycznego teamu CZ należą m.in. Martina Sera (zdjęcie na końcu bloga), Miroslav Havlicek, Robin Sebo, Erci Grauffel (7-mio krotny Mistrz Świata, 8-krotny Mistrz Europy - zdjęcie powyżej) czy Maria Gushchina (zdjęcie powyżej). Fabryczne Teamy CZ występują w różnych dywizjach, wykorzystując, nie inaczej - broń CZ. Bardzo dobrą, co nakręca sprzedaż, ale i pomaga w osiąganiu sportowych celów. A te... ponownie przekładają się na sprzedaż, na badania, na kolejne, jeszcze lepsze produkty.

Początki firmy Ceska Zbrojovka to rok 1936. I choć przez lata produkowała wiele ciekawych jednostek broni, to zdecydowanym przełomem był rok 1975, w którym na targach broni w Madrycie, zaprezentowany został czeski przebój produkowany do dziś: pistolet CZ 75. Dziś w wersji CZ 75 B omega, to już broń kultowa, zaliczana do wonder nine (cudownych dziewiątek).

Pistolet znajdziemy praktycznie na każdym zestawieniu „the best of handgun”, o to raczej w czołówce. Przy ilości produkowanej dziś broni i obecnej dominacji polimerowych pistoletów z mechanizmem bijnikowym, taka popularność świadczy o wysokiej jakości, ergonomii i celności broni. Zgodnie zresztą ze stanem faktycznym. Poza tym nie zapominajmy: to przecież także... Piękna Czeszka :-)

Od 1975 trochę wody już Wełtawie upłynęło, więc - pomimo nadal wysokiego popytu na zmodernizowaną już CZ 75 B Omega - czeski producent sukcesywnie wprowadzał zmiany. Tak m.in. powstała CZ 75 SP-01 (Service Pistol). Broń posiada już przednie nacięcia zamka (ułatwiające przeładowanie i sprawdzenie komory), długi szkielet (tzw. Long Dust Cover) wraz z szyną akcesoryjną. Poza tym to ta sama CZ 75.

Do noszenia na co dzień powstała kompaktowa wersja o oznaczeniu CZ P-01. W obecnym wydaniu ciężko przejść koło tej jednostki obojętnie. Po prostu... urzeka. Świetnie dobrane proporcje robią niesamowite wrażenie. Jak każda CZ 75, leży doskonale w ręku i ma świetny spust. Krótsza linia celowanie nie sprzyja co prawda strzelaniu do tarczy na 25m, ale... nie do tego ta broń służy. Udana konstrukcja często nazywana jest Małą Shadow’ką.

No właśnie... Shadow... To wcale nie cień nad firmą, lecz - jej wielki przebój. Sportowa wersja: CZ 75 SP-01 Shadow. Rasowy sportowiec w bardzo rozsądnej cenie. Lepsza lufa, lepszy spust, lepsze przyrządy celownicze... ergonomia - mega!!!!. Nie mogło być inaczej, skoro już pierwowzór posiadał te cechy na najwyższym poziomie. A potem Czesi podnieśli go jeszcze wyżej...

Do poziomu CZ 75 TS - Tactical Sport. Dłuższa lufa (5,1 cala) i cały pod sport - bez szyny akcesoryjnej, ale... z jeszcze lepszym spustem, polimerowym lejkiem (magwell) ułatwiającym szybką zmianę magazynka i ciekawymi, drewnianymi okładzinami. Jednym pasowały, innym nie, ale ich zmiana jest banalnie prosta a wybór olbrzymi. Broń zarówno rozmiarami jak i osiągami robi wrażenie, choć...

I to producenci CZ znów przebili! Wersja CZ 75 TS Orange (nazywana w skrócie TSO) od dnia premiery zwalała z nóg. Dopracowana i dopasowana - w dodatku ręcznie. Jeszcze lepsza lufa z łożyskowaniem tuleją, pasowany do niej ręcznie zamek jak i pozostałe elementy. Pomarańczowe dodatki nie tylko zdobią, ale pokazują, że mamy to do czynienia z wersją w absolutnej topowej konfiguracji. Cenie również. I jeśli choć przez chwilę myśleliście, że „bardziej” już nie można, to...

...model CZ 75 TS Chechmate szybko pozbawi Was złudzeń. Można. Da się. I nadal daje... topowy sportowiec w kompletnym wyposażeniu. Czyli to co oferowała wersja TSO + wszystko to co może potrzebować strzelec w klasie Open: kompensator, montaż boczny, kolimator C-More, dźwignia przeładowania. Pistolet występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: czarny i z kolorowymi dodatkami (spust, chwyty, lejek, stopka magazynka, dźwignia przeładowania, montaż) nazywaną Parrot.

Ceska Zbrojovka mocno angażując się w sport strzelecki, ani przez moment nie zapomniała o innych użytkownikach. W momencie, gdy rosła popularność pistoletów opartych o polimerowy szkielet, czeski producent niejako „przełożył” (choć nie dosłownie ;-)) koncepcję CZ 75 SP-01 do polimerowego szkieletu.

Powstały w ten sposób dwie - znów - niezwykle udane konstrukcje: pełnowymiarowy (Full Size) CZ P-09 z lufą o długości 4,5 cala z 19 nabojowym magazynkiem, oraz jego kompaktowa wersja CZ P-07 z lufą 3,7 cala i szkieletem mieszczącym 15-sto nabojowy magazynek. Obie konstrukcje oferowano w dwóch kolorach (czarny i FDE) oraz z różną gamą przyrządów celowniczych.

Zarówno CZ P-09 jak i CZ P-07 cenione są do dziś, o czym świadczy nieustająca ich produkcja. Wersja Full Size doczekała się modelu w bocznym zapłonie, do taniego treningu strzeleckiego, czyli wersji CZ P-09 Kadet. Za to CZ P-07 była absolutnym hitem sprzedaży. Klienci szybko docenili praktyczne walory małego pistoletu oraz jego przyjaznej ceny.

CZ cały czas unowocześnia swoje produkty, tak więc i wersje „serwisowe” (dla służb mundurowych, choć oczywiście nie tylko) wymagały dostosowania do oczekiwań rynku. A to oznaczało popularny model z polimerowym szkieletem i mechanizmem bijnikowym. Światło dzienne ujrzał model CZ P-10 C. Kompaktowy pistolet samopowtarzalny rozmiarami odpowiadającemu Glockowi 19, jednak z dużo lepszym mechanizmem spustowym prosto z pudełka i nowocześnie zaprojektowanym zamkiem z przednimi i tylnymi nacięciami. W USA szybko okrzyknięto go „Glock kilerem”, i choć swojego konkurenta z rynku nie wyparł, to jednak sporo na nim namieszał.

Idąc za ciosem ciepło przyjętej przez rynek CZ P-10 C, czeska firma zaproponowała nam model Full Size (pełnowymiarowy pistolet) - czyli CZ P-10 F. Czyli podobny ruch, jak wcześniej z kurkowymi modelami CZ P-09 i CZ P-07. CZ P-10 F został bardzo dobrze przyjęty, co zachęciło Ceską Zbrojovkę do stworzenia na bazie już istniejących modeli, kolejnych wariantów.

W sumie na dzień dzisiejszy mamy ich w ofercie czeskiego producenta aż 16! W różnych wielkościach lufy, szkieletu, z magazynkami dwu i jednorzędowymi (bez manipulatorów !), z gwintowaną lufą pod urządzenia wylotowe jak i wycięciami zamka pod opto-elektronikę. Krótko mówiąc: każdy znajdzie coś dla siebie...

W międzyczasie powstał kolejny wielki - znów sportowy - przebój CZ: druga odsłona Shadow’ki, czyli CZ SHADOW 2. Jak widzimy firma skróciła nazewnictwo broni, ale... poza tym wszystkiego mamy więcej :-) Broń na wskroś nowoczesna z miejsca podbiła umysły i serca strzelców. Obecnie mamy ją praktycznie cały czas na półce, ale w momencie premiery były za nią listy oczekujących :-)

CZ Shadow 2 to broń, która obecnie króluje na zawodach dynamicznych, choć i chętnie wykorzystywana jest do strzelań tarczowych na 25m. Doskonałe wykonanie, świetny spust i lufa, doskonała ergonomia chwytu i obsługi, a gdyby komuś było to za mało - dostępnych jest sporo dodatków tuningujących pistolet.

Niedawno CZ uraczył nas porcją kolejnych sportowych szlagierów. Pamiętacie CZ 75 TS? Oficjalny koniec produkcji tego modelu nastąpił w 2018 r, ale... został obecnie reaktywowany i to od razu w trzech wersjach! CZ TS 2 w wersji - było, nie było podstawowej - oferuje nam przeprojektowany zamek z wyraźnymi nacięciami z przodu jak i z tyłu, do tego świetne przyrządy celownicze, eleganckie a zarazem świetnie „trzymające” okładziny chwytu wraz z radełkowanymi nacięciami na samym chwycie z wysoko wciętym i długim „bobrzym ogonem” (beavertail) oraz powiększonym podcięciem pod kabłąkiem spustowym, zapewniają bardzo pewny i mocny chwyt. I jak zawsze w CZtkach - świetny spust!

W kolejnej wersji - CZ TS 2 Racing Green otrzymujemy dodatkowo regulowaną szczerbinę (na wysokość mikrometrycznie, nawiew nadal regulowany przesunięciem przyrządu - choć można zamówić fabryczne w pełni regulowane przyrządy). Tym co najbardziej rzuca się w oczy to oczywiście metaliczne zielone wykończenie okładzin chwytu jak i spodu stopki magazynka spory i bardzo wygodna półka na kciuk dłoni wspierającej (thumb rest) poprawiająca kontrolę nad bronią, oraz wymuszony jego montażem, spłaszczony zrzut zamka. Za to powiększony został zrzut magazynka. Sporą zmianą jest również to, co na pierwszy rzut oka jest niewidoczne - jeszcze lepszy spust!

I wersja trzecia - Top Tier, czyli CZ TS 2 Deep Bronze. Rzucający się w oczy kolor, miedziana powłoka cerakote to dopiero początek. Mam tu jeszcze lepszą półkę na kciuk dłoni wspomagającej (thumbrest) pozwalająca jeszcze szybciej wracać na cel, a dzięki większej kontroli nad bronią strzelanie odbywa się bardziej „płasko”. Do tego przeprojektowane manipulatory: zrzut zamka i bezpiecznik. Te same co w Racing Green świetne przyrządy celownicze, za to jeszcze lepszy spust. Mamy to chromowaną i łożyskowaną w tulei lufę, a całość, podobnie jak w przypadku CZ 75 TS Orange, jest ręcznie pasowana dla uzyskanie maksymalnej celności i niezawodności działania.

O tym jaką estymą cieszy się broń rodem z Czech, świadczy również jej obecność w kulturze masowej. Wprawne oko rasowego strzelca co pewien czas wychwyci w holywoodzkim hicie, Piękną Czeszkę. Wiadomo, film na tym sporo zyskuje... ;-)

Bo czyż „Mroczny Rycerz Powstaje” - jedna z części filmów o Batmanie, byłby tak dobry, gdyby nie wprost wystrzałowa rola pistoletu CZ 75B? No nie ma opcji... ;-)

CZ 75 przenika również do literatury, w każdym razie tej bogato ilustrowanej, nadal jednak pełnej zwrotów akcji i zaskakujących sytuacji. Czy ten komiks byłby tak ciekawy bez CZ-tki? Powiedzcie sami... przecież odpowiedź może być tylko jedna - taka jak powyżej w Batmanie. ;-)

Równie bogato ilustrowany album „Book of CZ Firearms” wydawnictwa Gun Digest (www.gundigest.com) pełen jest Pięknych Czeszek oraz sporej ilości informacji o nich. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana marki!

Zatem wracając do początku... czy Uwodzący CZeszek czar działa? Na nas tak! W każdej postaci ;-) Dowodem czego jest... ZAWSZE pokaźna ilość jednostek CZ w naszym sklepie. Zdecydowanie warto zapoznać się z nimi „na żywo” ;-) A w razie wątpliwości - jak zawsze - chętnie służymy pomocą :-)

Serdecznie zapraszamy!

Polecane produkty